Idą tłuste lata

Po raz pierwszy od czterech lat odnotowano w naszym regionie wzrost gospodarczy. Dokładną analizę oraz prognozę prognozę koniunktury gospodarczej w nadchodzących miesiącach opracowały Instytut Analiz Diagnoz i Prognoz Gospodarczych oraz Katedra Ekonometrii i Statystyki Uniwersytetu Szczecińskiego.

- W tym celu skonstruowaliśmy barometr koniunktury, który opiera się o obserwacje dynamiki podstawowych zjawisk gospodarczych - tłumaczy prof. Józef Hozer, szef Instytutu.

Te istotne zjawiska, to produkcja sprzedana w przemyśle i budownictwie, liczba bezrobotnych, przeładunki w portach, przewozy, skup produktów rolnych, produkcja energii elektrycznej, inflacja, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw itd.

Na ich podstawie można twierdzić, że od 2003 roku koniunktura gospodarcza w zachodniopomorskim nabiera rozpędu, choć trudno to zauważyć po przyroście budżetu domowego Kowalskiego czy usłyszeć od działających w regionie biznesmenów.

- Można mieć nadzieję, że proces wzrostu będzie wieloletni, a przynajmniej dłuższy niż okres spadku lat 1999-2002 - twierdzi dr Dominik Rozkrut. - Należy przypuszczać, że możemy się spodziewać wzrostu gospodarczego co najmniej do 2010 roku.

18.06.2010. 11:48

Co świadczy o optymiźmie

Na zbliżający się boom gospodarczy wskazuje wiele czynników. W tym rosnąca wydajność pracy, zarówno w przemyśle, jak i w rolnictwie. Rośnie też eksport dzięki ułatwieniom po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Rolnictwo zabsorbowało znaczne środki, co oznacza przypływ gotówki.

- Po raz pierwszy w listopadzie tego roku rezultaty gospodarcze w regionie zachodniopomorskim zrównają się z tymi, jakie region osiągał w 1999 r. - twierdzi prof. J. Hozer.

Przewiduje się, że podsumowanie wyników tego roku wykaże zdynamizowanie przeładunków portów, zarówno w portach w Szczecinie i —winoujściu, jak i mniejszych portach naszego regionu. Już od 2002 r. rośnie skup produktów rolnych, produkcja w przemyśle i przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw.

18.06.2010. 11:48

Co jeszcze hamuje wzrost?

Zdaniem autorów prognozy gospodarczej znaczących hamulcem wzrostu jest bezrobocie, którego poziom można porównać z rokiem 1994.

- Innym czynnikiem jest malejąca produkcja w budownictwie, której poziom cofnął się do tego sprzed sześciu lat - tłumaczy dr D.Rozkrut. Zagrożeniem jest też malejąca produkcja energii elektrycznej wynikająca z wdrażanych w firmach procesów oszczędności i racjonalizacji. Maleją również przewozy ładunków towarowych.

- Ten ostatni czynnik jest tym bardziej niepokojący, że przewozy ładunków od 2002 roku rosły - zauważa prof. J.Hozer. - Można dywagować, czy tego przyczyną nie jest efekt spowolnienia realnych procesów gospodarczych oraz marginalizacji naszego województwa.

18.06.2010. 11:48

<< Pierwszy < Poprzedni [1 / 4] Następny > Ostatni >>