Podwójna miłość
Marek I.Markowski żartuje, że żony, Caprice, nie jest w stanie zmusić do zamieszkania w Polsce. Jego firma zaproponowała jej wprawdzie pracę w swoich przedstawicielstwach w Polsce, Niemczech i Francji, ale wszystkie propozycje odrzuciła. - Choć - dodaje szybko - Polska najbardziej jej się spodobała. Urzekła ją gościnność ludzi, ich wewnętrzną radość i bezpośredniość, tak rzadko spotykana na świecie, ale ze Stanów Zjednoczonych wyjechać odmówiła.Jest rodowitym Pyrzyczaninem, który ze względów politycznych zmuszony był wyjechać z kraju. Nie to jednak jest istotne w życiu, to szczegół - podkreśla, twierdząc, że był to tylko impuls, podobny do każdego innego, choć pewna część ludzi próbuje z takiego faktu układać sobie życiorysy.
- Wyjechałem do USA i nagle stanąłem przed wielką "czarną dziurą". Inne zwyczaje, inna mentalność, daleko od domu i bliskich, brak oparcia ... Cóż jednak było robić: płakać albo wziąć się do pracy. Zawsze chciałem zostać prawnikiem, a więc ukończyłem Binghampton Univercity i zacząłem rozglądać się za praktyką. Żona była konsultantem finansowym w C/S, a tam akurat szukali pilnie osób, które znałyby z utopsji stosunki w krajach byłego bloku wschodniego. Nieopatrznie wspomniała o mnie i tak, trochę wbrew sobie, zostałem przedstawicielem na Polskę C/S GROUP.
18.06.2010. 11:41
Podział wphw
- Po podziale WPHW, córki firmy Otex i Domar potrafiły się przebranżowić, a moja, WPHW ARPIS, wykazała nadzwyczajną odporność na zmiany. Podpowiedzi o "menadżerskim podejściu" do rynku przyjmowano jak pokrzywę, co zaowocowało rychłym bankructwem.Pan Zdzisław porównuje często losy całego WPHW do Stronnictwa Demokratycznego, powstałego jeszcze w 1939 r. Mówi, że obu dano szanse i w obu decydenci, zapatrzeni w dotychczasowe osiągnięcia, nie potrafili wyciągnąć wniosków. Do politycznej oceny swojego SD ma o tyle prawo, że pełnił w nim funkcje również we władzach centralnych.
18.06.2010. 11:41
Biznes i polityka
Polityka i biznes, biznes i polityka - naprzemiennie trwa tak do dziś. Po "Maratonie" przyszła współpraca z "Olechem", a następnie we własnych firmach "Komdox" oraz "Kansport". Poźniej zapatrzył się w inicjatywę Lecha Wałęsy, został jego pełnomocnikiem i utworzył w Szczecinie najsilniejszy w Polsce oddział BBWR. Dziś ponownie porzucił politykę i został szefem marketingu Agencji Ochrony Osób i Mienia ASD. Koncentruje się głównie na promowaniu elektronicznych systemów zabezpieczenia, przeciwłamaniowych, monitoringu etc. "Zabezpieczył" już tak duże firmy, jak szczecińskie banki, Telekomunikację i Pocztę Polską.Lubi wędrować po dzikich odstępach, które - jak zarzeka się - można znaleźć również niedaleko Szczecina. Marzy o dalekiej wyprawie na Syberię, na koniach, przez tundrę i tajgę, śladami Tomka Wilmowskiego. W chwilach wolnych połyka wszystko, co wydano, na temat losów wybitnych osobistości i dziejów Pomorza. Problem w tym, że chwil tych nie ma zbyt wiele.
18.06.2010. 11:40
<< Pierwszy < Poprzedni
[1 / 2]
Następny >
Ostatni >>